Prawda nas wyzwoli – Filip Krzemień

Seria: Bez bogów

ISBN druk: 978-83-7967-205-9

Ilość stron: 252

Okładka: miękka 

Format: 161 x 236 mm

Rok wydania: 2022

Cena detaliczna: 44,90 zł

Data premiery: 28.03.2022 r.

Kategorie: ,

49.90 z VAT

Opis

FILIP KRZEMIEŃ – (rocznik 1977) – outsider, weganin, człowiek ceniący wolność i  naturę. Swoim działaniem próbuje przekazywać umiejętność życia w symbiozie z tym co nas otacza i  konieczność rozwoju mentalnego. Wielki miłośnik świata zwierząt. Autor tekstów i podcastów, w których tematem przewodnim jest demaskowanie uwarunkowań niewłaściwego ludzkiego postępowania.  

 

Opis

O wyznawanej religii zwykle decyduje miejsce urodzenia. Muzułmanie wychowują muzułmanina, katolicy katolika itd. Wiara jest przeciwieństwem racjonalnego myślenia i tylko nieliczni potrafią wydostać się z pułapki tradycji i dogmatów, ale wtedy mogą spotkać się z ostracyzmem i wrogością. Religijne osoby zwykle nie akceptują odmiennych poglądów, dzielą ludzi na lepszych (wierzących jak oni) i gorszych (mających inne przekonania). Religia, nawet powierzchowna lub nieszczera, bywa represyjna, ekspansywna i nietolerancyjna. Niektórzy wolą nie ujawniać swoich prawdziwych przekonań. Przyznanie się do ateizmu może skomplikować życie, jeśli znajomi i rodzina to osoby wierzące. Autor w szczery i bezkompromisowy sposób przedstawia swoje stanowisko na temat religii monoteistycznych, zwłaszcza katolicyzmu. Część osób uzna jego poglądy za kontrowersyjne lub obrazoburcze, lecz inni podzielą jego punkt widzenia. Ta książka jest w rzeczywistości głosem wielu ludzi, którzy z różnych powodów nie chcą otwarcie krytykować religii. Być może kierując się strachem lub oportunizmem przez lata narzucali sobie autocenzurę i nie mówili tego, co naprawdę myślą, aż wreszcie ktoś to wykrzyczał.

 

Fragment I

Musimy też wiedzieć o tym, że cel władców i duchownych nigdy nie był tożsamy z celem zwykłych ludzi. Był właściwie odwrotny. Religie pozwalały skuteczniej dyrygować społeczeństwem. 

Fragment II

Jedyną realną siłą, od której jesteśmy zależni, a nie panujemy nad nią, więc w zasadzie siłą boską, jest natura. W swej głupocie nie czcimy jej, a nawet nie szanujemy. Chcemy nad nią zapanować i czerpać bez umiaru, bez względu na jej degenerację. Za to powołujemy sobie dla lepszego samopoczucia niewidzialnego potwora, który w dodatku mówi, że wszystko uczynione jest dla nas i że mamy sobie czynić Ziemię poddaną, a zwierzęta mają się nas lękać. 

Fragment III

Religia jest tak absurdalna, nielogiczna i amoralna, iż nie jest w stanie obronić się przed krytyką – stwarza zatem w społeczeństwie pojęcie „uczuć religijnych”, jako czegoś nadrzędnego nad wszystkim, a czego z jakiegoś dziwnego powodu obrażać nie wolno. Powstaje zatem swoiste tabu, którego nie należy ruszać. Tak się broni religia przed krytyką. To jej jedyna możliwość, aby jej nie zdemaskować – zakaz jej krytykowania. 

Fragment IV

Nie ma w polskiej szkole edukacji w zakresie czułości, szacunku czy dobra. Jest za to religia i lansowanie przez nią karania krnąbrnego dziecka (wg Biblii wręcz zabijania za to). Religia nie tylko nie edukuje w kierunku bycia lepszą wersją siebie i bycia odpowiedzialnym i dobrym, lecz robi wszystko, abyśmy nadal byli prymitywni. Dlatego dzisiejsza Polska, najbardziej katolicka w Europie, jest również krajem najbardziej homofobicznym i najmniej tolerancyjnym. Nie bez powodu w XXI wieku wnosi o ustawy mające zakazać interwencyjnego odbioru maltretowanych zwierząt oraz chce wyjść z konwencji antyprzemocowej. 

Może spodoba się również…