„Carolus Victor”, Hubert Jarzębowski

22.95 w tym 5% VAT

Tatry przełomu XIX i XX wieku. Ku wierzchołkowi niezdobytego Spiczastego Szczytu zwrócone są oczy młodych adeptów wspinaczki, złączonych silniejszym niż kiedykolwiek wcześniej i później braterstwem Liny (nie da się przecenić znaczenia wdzięków młodej panny Liny Konopnickiej dla rozwoju taternictwa). W stronę wierzchołka z największą tęsknotą patrzy Karol, niezwykły wspinaczkowy talent swoich czasów, maminsynek i domniemany niemiecki szpieg. Spogląda również w stronę Liny, ale tylko, gdy nie widzi go matka… Czy walka o sławę i serce pięknej dziewczyny będzie uczciwa, czy też konkurenci uciekną się do haniebnej Metody K? Jak nie dać się zmanipulować demonicznemu reporterowi „Przeglądu Kucharskiego”, zachować twarz, nie zawieść matki i rodaków? Czy góry wyzwalają w ludziach tylko to, co najlepsze? Czym jest zwycięstwo? No i wreszcie: kto stoi za tajemniczą śmiercią rzeźnika?
W debiutanckiej powieści Huberta Jarzębowskiego przeszłość miesza się z teraźniejszością, prawda z fikcją, realizm z magią, a powaga z humorem rodem z Monty Pythona. Jeśli kochasz literaturę górską, koniecznie przeczytaj. Jeśli kochasz literaturę, której nie da się jednoznacznie zaklasyfikować, na pewno się nie zawiedziesz.Seria: Literatura górska na świecie
Liczba stron: 136
Format: 161 x 234 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-7967-017-8
Rok wydania: 2015

czarna_lit_gor_n_swiecie

Opis

Carolus Victor” to powieść o Karolu Englischu, człowieku barwnym i nietuzinkowym. Był on jednym z najlepszych wspinaczy przełomu XIX i XX wieku, dokonującym licznych pierwszych wejść w Tatrach, a zarazem prawnikiem, entomologiem i członkiem wywiadu, wojennym bohaterem. Niezwykłe losy tej postaci same w sobie stanowią znakomity materiał na książkę.

Hubert Jarzębowski zrezygnował jednak ze sztywnego trzymania się faktów. Zamiast klasycznej biografii stworzył fenomen wśród literatury górskiej, tekst oryginalny i osobny, postmodernistyczną bujdałkę, jak sam ją nazwał. Jego dzieło nie odtwarza wiernie rzeczywistości, ale stanowi grę wyobraźni. Okazuje się intertekstualne, eklektyczne oraz autotematyczne, gra z czytelnikiem i ze sztywnymi prawidłami, umiejętnie miesza gatunki, poetyki, style oraz konwencje, sprawnie balansuje między wzniosłością a śmiesznością, między patosem a humorem niczym filmy Monthy Pythona czy Quentina Tarantino. W „Carolusie Victorze” można odnaleźć wpływ realizmu magicznego w stylu Michała Bułhakowa oraz pisarzy południowoamerykańskich, opowieści niesamowitych Edgara Alana Poe czy E. T. A. Hoffmana, a także postmodernistycznego antykryminału. Powieść dzięki talentowi, pomysłowości i samoświadomości autora staje się czymś więcej niż tylko kolejną biografią i stanowczo nie mieści się w niszy literatury górskiej.

O wspinaczce Hubert Jarzębowski pisze zarazem z pasją, jak też z ironią i dystansem. Pokazuje zalety i wady tego sportu oraz uprawiających go ludzi, a także stara się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego niezdobyte szczyty tak bardzo ich pociągają. Autor ujawnia ogrom wiedzy o historii taternictwa, a także o sprzęcie i postaciach słynnych wspinaczy z przełomu XIX i XX wieku. Nie traktuje ich jednak czołobitnie, nie widzi w nich herosów sięgających, kędy wzrok nie sięga, a przynajmniej nie tylko. Wręcz przeciwnie, na kanwie biografii Karola oraz innych taterników Hubert Jarzębowski kreuje nieco karykaturalnych, chociaż bez wątpienia budzących sympatię, a momentami nawet podziw, pełnokrwistych bohaterów oraz osadza ich we wciągającej, romansowej fabule. Trudno nie polubić postaci wiecznie pijanych borowiczką przewodników, którzy prowadzą kolejnych, naiwnych turystów na wciąż te same, rzekomo dziewicze szczyty. Trudno nie śmiać się z żarłoczności sędziego von Mais-Kukuruza i jego gargantuicznej córki Hubertyny. Trudno wreszcie nie utożsamić się z rozterkami nastoletniego Karola przeżywającego w sposób równie dramatyczny, co komiczny miłość do Liny, klasycznej femme fatale…

Przeczytaj recenzję:

Niby-opowieść o Tatrach wciągająca jak wir…