Narciarstwo wolności – Wojciech Szatkowski

Seria: Podróże i wyprawy

ISBN druk: 978-83-7967-215-8

Epub: 978-83-7967-216-5 

Mobi: 978-83-7967-217-2

Ilość stron: 264

Okładka: miękka ze skrzydełkami

Format:  161×236 mm

Rok wydania: 2022

 

59.90 z VAT

Opis

WOJCIECH SZATKOWSKIur. 1966 r. w Zakopanem, autor książek i artykułów związanych z historią narciarstwa, taternictwa i eksploracji gór. Z zawodu jest historykiem, absolwentem Wydziału Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego, pracownikiem Muzeum Tatrzańskiego im. Dra Tytusa Chałubińskiego. Współpracuje z magazynami sportowymi i górskimi, takimi jak: Górski Magazyn Sportowy „Góry”, Magazyn Turystyki Górskiej „NPM”, Ski Magazyn, Magazyn Ludzi Gór Na Szczycie, Kwartalnik TPN „Tatry”. Narciarz wysokogórski i przewodnik tatrzański, instruktor w Skitourschool. Organizował zawody ski-alpinistyczne im. Józefa Oppenheima w Dolinie Chochołowskiej i KW Zakopane, a także bieg górski KW Zakopane na Rakoń i Wołowiec. W 2018 r. zrealizował swój projekt „Narciarstwo Wolności”, w ramach którego w związku z rocznicą 100-lecia Niepodległości Polski zjechał na nartach ze 100 szczytów polskich gór. Niniejsza książka jest relacją z tego projektu.

 

Książka Wojtka Szatkowskiego to źródło wspaniałych inspiracji dla wszystkich, którzy chcą wejść w ekscytujący świat nart skiturowych. Wraz z jego przewodnikiem można bezpiecznie przemierzać polskie góry, trzeba tylko odważyć się na ten pierwszy krok… Gorąco polecam!

Adam Gomola

 

Fragment I

Każdy czas w górach jest piękny. Jednak dla mnie – narciarza skiturowego – największą radością i przyjemnością jest wiosna. Jestem wtedy w formie, jakże więc przyjemne jest spadanie szybkim skrętem w puchu śnieżnym otwartym stokiem. Każdy skręt daje przyjemność z techniki, ale i z tego, że czas upływa, a pasja została. W tym roku zaczął się mój 37 sezon na skiturach. Dużo tego było. Tych zjazdów i podejść. Kilka razy miałem poczucie wręcz fenomenalnej sprawności. Pamiętam te dni, jakby wydarzyły się wczoraj. Być w morzu gór i mieć absolutną pewność swego ciała, czasu i miejsca. To wyjątkowe i wspaniałe uczucie – kolejne doświadczenie górskiej wolności. Wielu tego doświadczyło. Będąc pośród dziesiątek i setek górskich szczytów, uświadamiamy sobie, jak małą jesteśmy (choć ważną) cząstką mikrokosmosu. Nabieramy większego szacunku do przyrody, do ludzi i siebie.  

 

Fragment II

Dojeżdżamy na koniec do Przełączki pod Osiną, pokonujemy Wierch nad Majdanem (wytrwali mogą zrobić ładny zjazd na stronę Żubraczego). To ostatnia leśna góra na trasie dzisiejszej wycieczki. Z Honu pędzimy skręt w skręt, a następnie długim szusem w stronę dawnego wyciągu. Mijamy górną stację (zielony, rozlatujący się domek) i podporę przywaloną bukiem. Wjeżdżamy w przecinkę, którą zjeżdżamy stromo (około 30 stopni nachylenia) do bacówki PTTK. Po odpoczynku możemy jeszcze powtórzyć zjazd z Honu, który w wielkich śniegach da się przedłużyć jeszcze o kilkaset metrów.